Polacy to jednak gęsi

Według „Gazety Wyborczej” a konkretnie Romana Pawłowskiego kolekcja koszulek i chust autorstwa Roberta Kupisza, promująca film o powstaniu warszawskim „Miasto 44″ to „ponury żart”, niestosowny w przypadku tak wielkiej narodowej tragedii. Nie czuję, żeby projektowanie ubrań inspirowane powstaniem szkodziło jego legendzie. Mnie o wiele bardziej bulwersuje tytuł kolekcji „Miasto 44 by QПШ Robert Kupisz” a konkretnie przyimek „by”. Jak można, tworząc kolekcję tak bardzo polską, używać angielskich słówek?! To ma być patriotyzm?! To jest dopiero ponury żart. I przejaw prowincjonalizmu, kompleksów, zaścianka a wręcz postawy antypatriotycznej. Język polski jest zagrożony, może jeszcze nie dziś i nie jutro wyginie, ale z jego stanem jest coraz gorzej. Właśnie przez tak bezmyślne wtrącanie angielskich słówek i unikanie deklinacji pod wpływem angielszczyzny. Wystarczy posłuchać redaktora Durczoka, któremu do głowy nie przyjdzie odmiana nazwiska posła Ziobry. Przypomina mi się XVII wiek, kiedy to polszczyzna była bardzo zanieczyszczona makaronizmami czyli wstawkami z łaciny. W XVIII wieku jednak pod hasłami oświeceniowymi powrócono do klasycznego piękna języka przodków. Dziś nie widzę szansy na nowe oświecenie. Raczej na pogłębienie tendencji i dalsze zaśmiecanie języka. Szkoda, że również pod hasłami patriotycznymi.

The following two tabs change content below.

Iwona Aleksandrowska

Czas mija. Każdego dnia jesteśmy coraz młodsi i coraz piękniejsi.

Ostatnie wpisy Iwona Aleksandrowska (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>