W filharmonii jak na stadionie

Jeszcze nigdy w Filharmonii Narodowej nie zaznałam tylu emocji pozamuzycznych. W czasie sobotniej uroczystej inauguracji Festiwalu Ludwiga van Beethovena, obecny na sali wicepremier Piotr Gliński został przez publiczność wybuczany. Stało się to, gdy konferansjer witający ze sceny specjalnych gości wymienił jego nazwisko. Nazwisko prezydenta Dudy, który objął honorowy patronat nad festiwalem, zostało zaś przyjęte demonstracyjnym milczeniem. Podobnie jak pisowski marszałek senatu, Stanisław Karczewski. Za to Małgorzata Kidawa-Błońska i Hanna Gronkiewicz-Waltz zostały powitane oklaskami. Miałam wrażenie, że specjalnie tak demonstracyjnymi, by jeszcze bardziej podkreślić wagę owego buczenia. Pierwszy raz w życiu widziałam w filharmonii taką polityczną demonstrację, choć chodzę do niej od czasów szkolnych, czyli lat 80. Niezwykły pokaz niezależnego, obywatelskiego myślenia. Byłam wzruszona jak chyba większość osób na sali. Tym bardziej, że na koncercie zabrzmiała IX symfonia d-moll Beethovena ze słynną „Odą do radości”, będącą hymnem Unii Europejskiej. Było to niezwykle znamienne. Czułam, że w ten sposób manifestujemy nasz związek z Europą, z której PiS chce nas wyrugować. I żeby nikomu nie przyszło do głowy, że filharmonia to nie mecz i że w filharmonii buczeć nie wypada. Myślę, że wypada nawet gwizdać, gdy sytuacja jest tak bezprecedensowa i tak niebezpieczna jak teraz w Polsce. Straciliśmy przecież konstytucję i podstawy ładu demokratycznego. Dziś „Wszystkie ręce na pokład”, by zmusić rząd i prezydenta do przestrzegania prawa.

The following two tabs change content below.

Iwona Aleksandrowska

Czas mija. Każdego dnia jesteśmy coraz młodsi i coraz piękniejsi.

Ostatnie wpisy Iwona Aleksandrowska (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>